Litochoro
Dlaczego akurat tutaj postanowiliśmy zamieszkać? Może to trochę przypadek, ale raczej zrządzenie losu i spełnienie marzeń. A to dlatego, że w sierpniu 2007 szukaliśmy weterynarza i wtedy znajoma skierowała nas do Litochoro.
Czekając na weterynarza powiedzieliśmy do siebie:
„...a, może tutaj uda nam się kiedyś zamieszkać...” - no i spełniło się !
Wjeżdżając do tego miasteczka na samym jego progu urzeka już przepiękny widok na Kanion Enipea. Jadąc główną drogą widzimy przed sobą nić drogi prowadzącej lekko pod górę a na wprost widzimy piękne, ogromne rozwarstwienie Olimpu – to właśnie Kanion Enipea. Gorąco polecam wszystkim przejazd lub spacer wąskimi uliczkami w górę miasta, kierując się oznaczeniami w języku greckim i angielskim na kanion. Zarówno pieszy spacer, jak i jazda samochodem po tych wąskich uliczkach stromo pnących się pod górę to miłe przeżycie.
Na samym końcu, tuż za cmentarzem jest pięknie położona tawerna – to „brama” do kanionu Enipea. Zaraz za tawerną jest dobrze utrzymana ścieżka przeprowadzająca nas po obrzeżu tej malowniczej rozpadliny górskiej. Dróżka ta jest betonowa, zabezpieczona barierkami, prowadzi przez mostek, a po prawej stronie cały czas rozpościera się widok zapierający dech w piersiach. Spoglądając w dół, kilkadziesiąt, a może i ponad sto metrów poniżej widzimy kamieniste koryto rzeki Enipea – wtedy doceniamy zabezpieczające barierki. Ten piękny widok rozpościera się przez kilkaset metrów, a na końcu docieramy do zbiornika wodnego powstałego dzięki niewielkiej tamie. Tutaj warto wspomnieć, że w tym miejscu pozyskiwana jest woda pitna, która zasila rurociągi w Litochoro oraz wiele pobliskich miejscowości.
Gdy już poznamy Enipee z góry, to zapraszam na spacer korytem rzeki, tuż za posterunkiem Policji jest parking dla autokarów, tam jest droga prowadząca do koryta rzeki, oczywiście na początku wita nas tawerna umieszczona w starym budynku, za tawerną jest wąska ścieżka, która prowadzi w głąb – tu zobaczycie ogrom tego kanionu.
Brama do Olimpu.

To właśnie z Litochoro wiedzie droga na Olimp – droga dla zmotoryzowanych oraz droga do pieszego zdobywania szczytu Mitikas 2914 m.n.p.m. Właśnie spod wcześniej wymienionej tawerny biegnie szlak, który po ponad 5 godzinach może nas doprowadzić na szczyt. Udając się na Olimp samochodem, trzeba wstąpić do Ag. Dionysios, który powstał w 1943 roku. Klasztor ten powstał po zniszczeniu starego klasztoru, którego historia zaczyna się od 1500 roku. Niestety po tym starym klasztorze zostały tylko malownicze ruiny, a wręcz tylko jedna ściana. Ten kilkuset letni zabytek znajduje się wyżej, już w górach Olimpu. Trafić do niego jest dość łatwo, wystarczy samochodem dojechać drogą do końca drogi prowadzącej na Olimp i udać się oznaczoną ścieżką.
Olimp – o samym masywie nie będę się rozpisywał bo tych informacji jest wiele w Internecie. Polecam spędzić chociaż jeden dzień w tych górach, nawet jeżeli nie masz zamiaru zdobywać górskich szczytów – warto!
W samym Litochoro polecam spacer wąskimi uliczkami wśród tutejszych budynków, gdzie stara zabudowa z kamienia przeplata się z nowoczesnymi budynkami, często natknąć się można na świeżo wybudowane apartamentowce, które nawiązują do tutejszej charakterystycznej zabudowy. Na głównej drodze prowadzącej nas do centrum miasta po lewej stronie jest rząd kilkunastu tawern, kilku dyskotek oraz wielu kafenijo. Centrum miasta wita nas rondem, a na jego środku jest kolorowo podświetlona fontana, często przystrajana w charakterystyczne dla danej okazji ozdoby.
Po prawej stronie rozpościera się park z zalesioną częścią, gdzie można wypocząć w cieniu drzew iglastych, lub w słonecznej części przy strumyku, zaczynającym się małą fontanną imitującą wodospad, gdzie woda wypływa z skał.
Na drugim końcu parku miłośnicy tenisa ziemnego mogą się sprawdzić na korcie, przy korcie oczywiście jest tawerna. W środku parku wczesnym latem rozkłada się Luna Park.
A jeżeli po górskich widokach zatęsknicie za morzem, to będąc w górnej części Litochoro wystarczy się odwrócić i widzimy ogromną panoramę z Morzem Egejskim w roli głównej. Po prawej stronie widzimy jak Olimp zbliża się do morza w Platamonas, gdzie góruje na jednym z szczytów zamek, warownia. Po lewej stronie mamy widok na Paralie, aż do Katerini. Na horyzoncie, gdzie może zaciera się z błękitnym niebem dostrzegamy.... półwysep Chalkidiki.
Gdy te piękne widoki pobudzą Was do kąpieli w morzu, to Litochoro ma swoją Plakę (wybrzeże), które ma swoją wspaniałą zaletę – w największym sezonie turystycznym jest tutaj praktycznie pusto, to niewiarygodne, ale turyści tutaj nie docierają !!! Wybrzeże to ogromne urwisko, żeby dostać się na plaże trzeba zejść kilkadziesiąt metrów po ścieżce w dół. Na plaży leżą odłamane z urwiska skały, które są omywane przez niewielkie fale. Plaża jest kamienista, ale nie jest to uciążliwe, a wręcz ma swój urok. Wśród kamieni można znaleźć dużo ciekawych muszli. Często plaże odwiedzają piękne jasno błękitne meduzy. Z centrum Litochoro do wybrzeża jest 5 km, droga prowadzi w dół a przed naszymi oczami cały czas widać zbliżające się morze.
Nas w Litochoro urzekło głównie to, ze nawet w szczytowych chwilach sezonu, jest tutaj w miarę spokojnie, po chodnikach da się poruszać nie obijając się o innych spacerowiczów, w tawernach zawsze można znaleźć wolne miejsce i zaparkowanie nie graniczy z cudem. A miejscowi ludzie są sympatyczni i pomocni.
Po sezonie miejscowość ta wręcz pozwoli ukoić nerwy, wypocząć, a zarazem nie pozwoli się nudzić. Zapraszam do „mojego” Litochoro nawet zimą, jest to jedno z niewielu miejsc w Grecji gdzie pada śnieg.
Prywatnie sądzę, że jeżeli przybywacie do Grecji własnym samochodem to jest to wysmażone miejsce na bazę. Do autostrady jest kilka kilometrów. W najbliższej okolicy jest Dion, Katerini z Paralią, w ciagu godziny można się dostać do Salonik lub Larissy. Cała Riwiera Olimpijska w zasięgu ręki oraz wiele innych wspaniałych miejsc – chociażby Meteora.
Zapraszam.Zobacz moje zdjęcia - tutaj ->
[picasaweb.google.com] Περισσότερα... »