Πληροφορίες
Πληροφορίες για το site
Καταχωρήστε το blog σας
Συχνές ερωτήσεις (FAQ)
Blogging για αρχάριους
Tym razem powodem jest fakt, że dom w którym jest nasza dotychczasowa garsoniera będzie przebudowywany na ....hotel. No cóż, tak to bywa. Informacja ta nie powiem, trochę mnie oburzyła, ale po ochłonięciu muszę pochwalić właścicielkę, za fakt, że powiadomiła nas z sporym wyprzedzeniem, tak więc czasu dużo na poszukiwania. W tym miejscu pozdrowienia dla Szuli - powodzenia w zamiarach !
Więc poszukiwania rozpoczęliśmy od wyszukania ogłoszeń w okolicy. Ponadto skorzystaliśmy z miejscowego biura pośrednictwa nieruchomości. Jako ciekawostkę napiszę, że za pracę biura płaci się dopiero wtedy, gdy klient zdecyduje się na ofertę. Przy podpisywaniu umowy wpłaca się pierwszy czynsz i kaucję w wysokości jednego czynszu, a także za pracę biura - wpłata w wysokości 50% czynszu. Biuro posiada całkiem sporą ofertę, ale dla nas ze względu na "zwierzyniec" okazało się, że są dwie:
1. Domek wolnostojący z niewielką działką, oglądaliśmy, fajny, umeblowany,a właściciel
wyraził zgodę na psiaki, miał przygotować dom pod wynajem. Niestety po kilku dniach się okazało, że chce aby psy mieszkały na dworze, a wstępnie o tym nie było mowy - zgodził się na fakt, że psiaki są domownikami. Więc temu Panu podziękowaliśmy.
2.Kolejna propozycja to domek w zabudowie miejskiej (bez podwórka), bez mebli. Po dniu decyzji daliśmy do biura znać, że się decydujemy, na co właściciel biura odpowiedział, że musi umówić nas z właścicielem...... i na tym się zakończyło, gościu nie zadzwonił (???)
No cóż, z biurem pośrednictwa nam się nie powiodło, ale dla osób bez zwierzaków, które szukają mieszkania, to w przypadku kłopotów z znalezieniem, polecam spróbować z pośrednika - naprawdę wybór jest duży.
Poszukiwania na własną rękę - zdeptane kilometry piechotą, uliczka, po uliczce, spisywanie ogłoszeń, rozmowy z mieszkańcami, wspomaganie się internetem - wszystko to trwało z dobry tydzień. W te poszukiwania bardzo zaangażowana była znajoma rodaczka Honorata.Efekt naszych starań jest taki, że w końcu mamy nasze wymarzone kilkupokojowe mieszkanko. Wcześniej wspomniana znajoma pomogła w formalnościach (umowa, prąd, OTE).
Honorata - ogromnie dziękujemy za pomoc, za rozmowy telefoniczne w naszym imieniu, za spotkania, za negocjacje i za podtrzymywanie naszych nadziei.
Tak więc pisząc te słowa siedzę wygodnie, w kominku trzaska, a za oknem Litochoro.
Pozdrawiam czytających.
p.s.
gdyby ktoś potrzebował porady w poszukiwaniu lokum, to proszę pisać
(w komentarzu).
Zobacz moje zdjęcia - tutaj -> [picasaweb.google.com]
Διαβάστε όλο το άρθρο στο "Ola Irek i GRECJA" »
Μεταφράστε αυτό το άρθρο (Translate this article) »
Διαδώστε αυτό το άρθρο σε άλλα sites:

